POI in a 500m buffer around the route. Distance given from the starting point.
🥾 Who walked this trail
No crossings reported. Be the first and save your activity.
🧭 Trips and trips on this trail
No trips based on this trail
🌲 Drzewostan i Przyroda Szlaku
Świerczyna sudecka i Las dolnoreglowyGórski ekosystem sudecki z dominacją świerka, buka i jaworu, rosnący na podłożu granitowo-gnejsowym.
📊 Procentowy skład gatunkowy drzewostanu:
🌿 Flora runa leśnego i dzikie zioła:
🍄 Występujące grzyby jadalne:
description route
Wyruszając z malowniczego Henrykowa, siedziby słynnego opactwa cystersów, wkraczamy na trasę rowerową o długości niemal 50 kilometrów, która wiedzie przez serce Przedgórza Sudeckiego. To pętla o charakterze typowo nizinnym, bez znaczących przewyższeń, co czyni ją idealną propozycją dla średnio zaawansowanych rowerzystów szukających aktywnego wypoczynku bez ekstremalnych wyzwań kondycyjnych. Trasa wiedzie głównie polnymi drogami, leśnymi duktami i lokalnymi asfaltami, zapewniając bliski kontakt z przyrodą i urokliwymi krajobrazami rolniczymi. Już na starcie warto zwrócić uwagę na pięknie odrestaurowany klasztor pocysterski, który jest jednym z najcenniejszych zabytków Dolnego Śląska – to doskonały punkt do krótkiego postoju i zrobienia pamiątkowych zdjęć.
Po opuszczeniu Henrykowa kierujemy się na wschód, w stronę wsi Krzelkowice. Droga wiedzie przez otwarte pola, gdzie rozpościerają się szerokie panoramy na okoliczne wzniesienia. To odcinek, który szczególnie wiosną i latem zachwyca feerią barw – żółte rzepaki, złociste zboża i soczysta zieleń łąk tworzą mozaikę typową dla dolnośląskiej wsi. W Krzelkowicach warto zwolnić, by podziwiać zabytkowy kościół św. Marcina, którego barokowa bryła góruje nad okolicą. Dalej trasa prowadzi przez niewielki las, gdzie można spotkać sarny i zające, a powietrze wypełnia zapach wilgotnego mchu i runa leśnego.
Kolejnym ważnym punktem na mapie jest Ząbkowice Śląskie, miasto o bogatej historii, które warto odwiedzić nie tylko ze względu na trasę. Przejeżdżając przez jego centrum, koniecznie zatrzymajmy się przy Krzywej Wieży – średniowiecznej budowli, która odchyliła się od pionu o ponad 2 metry. To doskonałe miejsce na przerwę i uzupełnienie zapasów, gdyż w mieście znajduje się kilka sklepów i punktów gastronomicznych. Z Ząbkowic ruszamy dalej na północ, w kierunku Stolec, gdzie droga wiedzie wzdłuż rzeki Budzówki, dając wytchnienie od słońca w cieniu przydrożnych drzew.
Po minięciu Stolec wjeżdżamy w rozległe kompleksy leśne, które stanowią najpiękniejszy fragment całej pętli. To tutaj trasa wije się wśród starych dębów i buków, a ścieżki są gęsto usłane opadłymi liśćmi, co nadaje im miękkości i przyczepności. W powietrzu unosi się charakterystyczny zapach ściółki, a ciszę przerywa jedynie śpiew ptaków. To idealne miejsce na dłuższy postój – rozłożenie koca, posiłek i chwilę relaksu z dala od cywilizacji. Uważajmy jednak na korzenie wystające z ziemi, które mogą być niebezpieczne przy szybszej jeździe.
Opuszczając lasy, docieramy do Złotego Stoku, miasta słynącego z kopalni złota i arsenu. Choć sama kopalnia nie leży bezpośrednio na szlaku, warto odbić na chwilę, by zobaczyć Podziemną Trasę Turystyczną – to fascynująca lekcja historii górnictwa. Następnie trasa prowadzi w stronę Barda, malowniczo położonego u podnóża Gór Bardzkich. Przed nami odcinek wzdłuż rzeki Nysy Kłodzkiej, gdzie droga jest płaska i szybka, a widoki na okoliczne wzgórza zapierają dech w piersiach. To idealne miejsce na dynamiczną jazdę i podziwianie panoram.
Z Barda kierujemy się na południe, w stronę Laskówki i dalej do Stoszowic. Ten fragment trasy wiedzie przez tereny rolnicze, gdzie dominują uprawy zbóż i buraków cukrowych. Wiosną i latem pola mienią się kolorami, a jesienią złocą się dojrzałymi kłosami. W Stoszowicach warto zwrócić uwagę na pałac z XIX wieku, który choć nie jest udostępniony do zwiedzania, stanowi ciekawy akcent architektoniczny. Dalej droga ponownie prowadzi przez lasy, tym razem mieszane, z przewagą sosen, co daje przyjemny cień nawet w upalne dni.
Ostatnim etapem przed powrotem do Henrykowa jest przejazd przez Braszowice i Zdanów. To spokojne wsie, gdzie czas płynie wolniej, a lokalni mieszkańcy chętnie pozdrawiają przejeżdżających rowerzystów. Na tym odcinku warto zachować ostrożność, gdyż drogi są wąskie, a ruch samochodowy – choć niewielki – wymaga uwagi. W Zdanowie mijamy kapliczkę przydrożną z XVIII wieku, która jest świadectwem lokalnej pobożności i historii. Po opuszczeniu wsi wjeżdżamy w ostatni las, który prowadzi nas prosto do celu.
Kończąc pętlę w Henrykowie, mamy za sobą blisko 50 kilometrów różnorodnych krajobrazów – od pól, przez lasy, po malownicze doliny rzeczne. Trasa jest średnio trudna głównie ze względu na długość, a nie techniczne przeszkody – świetnie sprawdzi się na rowerze szosowym z nieco szerszymi oponami lub na crossowym. Pamiętajmy o zabraniu odpowiedniego zapasu wody i jedzenia, gdyż punkty gastronomiczne występują głównie w większych miejscowościach. Polecam również aplikację mapową z offline’owymi mapami, bo w lasach zasięg bywa ograniczony. To idealna propozycja na całodniową wycieczkę, która łączy aktywność fizyczną z poznawaniem historii i przyrody Dolnego Śląska.
Komentarze (0)
No comments. Be the first!