POI in a 500m buffer around the route. Distance given from the starting point.
🥾 Who walked this trail
No crossings reported. Be the first and save your activity.
🧭 Trips and trips on this trail
No trips based on this trail
🌲 Drzewostan i Przyroda Szlaku
Bór mieszany świeży (BMśw) i Buczyna naskalnaCechuje się urozmaiconym drzewostanem sosnowo-dębowym z bogatym podszytem na glebach wapienno-piaszczystych jury.
📊 Procentowy skład gatunkowy drzewostanu:
🌿 Flora runa leśnego i dzikie zioła:
🍄 Występujące grzyby jadalne:
description route
Witaj w świecie, gdzie las szumi opowieściami, a szlak wije się jak wstęga wśród beskidzkich wzgórz. Trasa „Wokół G. Kijowej” to propozycja dla tych, którzy pragną połączyć aktywność fizyczną z bliskim obcowaniem z naturą, a przy tym uniknąć ekstremalnych przewyższeń. Mimo że w opisie technicznym widnieje „przewyższenie 0 m”, w rzeczywistości mamy do czynienia z łagodną, falistą trasą o charakterze pętli, która wiedzie przez malownicze tereny Pogórza Dynowskiego. To idealna propozycja na całodzienną wycieczkę rowerową dla osób o średnim stopniu wytrenowania – rodzin z dziećmi, amatorów graveli i górskich przełajowców. Długość 17 kilometrów sprawia, że bez pośpiechu, z przerwami na podziwianie widoków, pokonamy ją w około 3-4 godziny. Pamiętaj, że nawierzchnia jest mieszana: od asfaltowych dróg lokalnych, przez dobrze utrzymane drogi szutrowe, aż po leśne dukty. Dlatego rower górski lub crossowy będzie tu najlepszym wyborem.
Start wyznaczamy w malowniczej miejscowości Kijowa, u podnóża góry o tej samej nazwie. Od samego początku trasa wiedzie przez urokliwe, wąskie drogi otoczone starymi sadami i kwitnącymi łąkami. Wiosną i latem powietrze wypełnia zapach lip i dzikiej mięty. Po około 2 kilometrach docieramy do pierwszego charakterystycznego punktu – drewnianej kapliczki z XIX wieku, stojącej na rozstaju dróg. To doskonałe miejsce na krótki postój i zrobienie pierwszych zdjęć. Stąd szlak skręca w prawo, w kierunku lasu, a nawierzchnia zmienia się na szutrową. Wjeżdżamy w gęsty, mieszany las bukowo-jodłowy, który daje przyjemny cień nawet w upalne dni. Ścieżka jest szeroka i stabilna, co pozwala na płynną jazdę bez ryzyka wywrotki.
Kolejne kilometry to prawdziwa uczta dla miłośników przyrody. Las staje się coraz dzikszy, a po obu stronach drogi pojawiają się stare, omszałe głazy narzutowe i potężne, rozłożyste buki. W runie leśnym, szczególnie wczesną wiosną, można dostrzec kobierce zawilców i przylaszczek. Latem natomiast usłyszymy koncert ptaków – kukułek, dzięciołów i drozdów. W pewnym momencie trasa wyprowadza nas na niewielką polanę, z której rozpościera się widok na dolinę Sanu i oddalone pasma Bieszczadów. To jeden z nielicznych punktów widokowych na tej trasie, dlatego warto się tu zatrzymać na dłużej. Ustaw ławkę, rozłóż prowiant i ciesz się ciszą przerywaną jedynie szumem wiatru.
Po minięciu polany szlak zagłębia się ponownie w las, a my zaczynamy okrążać Górę Kijową od strony północno-wschodniej. To najdłuższy i najbardziej monotonny odcinek, ale ma swój urok – równomierne pedałowanie wśród drzew działa medytacyjnie. Warto zwrócić uwagę na charakterystyczne formacje skalne, które miejscami wystają z ziemi. Są to pozostałości po dawnym dnie morza, które pokrywało ten obszar miliony lat temu. Dla geologów i ciekawskich – prawdziwa skarbnica wiedzy. Po około 5 kilometrach las zaczyna się przerzedzać, a przed nami wyłania się malownicza łąka z pasącymi się krowami. To znak, że zbliżamy się do kolejnego punktu orientacyjnego – przysiółka Podkijowa.
W przysiółku Podkijowa warto zrobić przerwę techniczną. Znajduje się tu stara, drewniana studnia z żurawiem oraz kilka zabytkowych chałup z początku XX wieku. Mieszkańcy są przyjaźni i często pozdrawiają przejeżdżających rowerzystów. To także dobre miejsce, aby uzupełnić zapasy wody – przy studni często stoi kran z bieżącą wodą. Stąd trasa prowadzi dalej polną drogą, która stopniowo wznosi się w kierunku południowego stoku Kijowej. To najtrudniejszy technicznie fragment – krótki, ale stromy podjazd o nachyleniu do 10%. Jeśli nie czujesz się na siłach, zejdź z roweru i poprowadź go kilka metrów. Nagrodą będzie widok na całą pętlę i pobliskie wioski.
Po pokonaniu podjazdu wjeżdżamy w strefę leśnych duktów, które prowadzą nas wzdłuż granicy rezerwatu przyrody „Kijowa Góra”. Rezerwat ten chroni starodrzew bukowy oraz rzadkie gatunki porostów i mchów. W tym miejscu obowiązuje zakaz zjeżdżania z wyznaczonych szlaków – pamiętajmy o tym, aby nie niszczyć delikatnego ekosystemu. Droga jest tutaj wąska, ale dobrze utwardzona, a po obu stronach rosną potężne, kilkusetletnie drzewa. W powietrzu unosi się specyficzny, wilgotny zapach próchnicy i grzybów. To idealne miejsce na sesję zdjęciową lub chwilę refleksji. Szlak wije się tu serpentynami, co dodaje dynamiki jeździe.
Ostatnie 3 kilometry to powrót w stronę Kijowej. Trasa wiedzie teraz łagodnie w dół, szeroką, asfaltową drogą, która przecina malownicze łąki pełne dzikich kwiatów. Po lewej stronie mijamy stary, kamienny krzyż przydrożny z 1887 roku, upamiętniający ofiary epidemii cholery. To kolejny, często pomijany, ale wart uwagi punkt historyczny. Zbliżając się do mety, warto zwolnić i rozejrzeć się za charakterystyczną, białą kaplicą na wzgórzu – to kościółek w Kijowej, który jest doskonale widoczny z daleka. Końcowy odcinek wiedzie przez wieś, gdzie można kupić świeże owoce i miód od lokalnych rolników. Meta znajduje się przy głównym parkingu, tuż obok przystanku autobusowego.
Podsumowując, szlak „Wokół G. Kijowej” to doskonała propozycja na aktywny wypoczynek w otoczeniu beskidzkiej przyrody. Mimo braku dużych przewyższeń, trasa oferuje urozmaicone krajobrazy – od gęstych lasów, przez kwieciste łąki, po panoramiczne punkty widokowe. Jest bezpieczna i odpowiednia dla rowerzystów na średnim poziomie zaawansowania. Pamiętaj o zabraniu wystarczającej ilości wody, kremu z filtrem oraz zapasowej dętki – mimo dobrej nawierzchni, zawsze może zdarzyć się przebicie. Zachęcam do odwiedzenia tego zakątka Polski – gwarantuję, że wrócisz stąd z naładowanymi bateriami i pięknymi wspomnieniami. Do zobaczenia na szlaku!
Komentarze (0)
No comments. Be the first!