Perun AI
Trasa rowerowa - Szlak "Bartka z Piekła"
📍 PL

Trasa rowerowa - Szlak "Bartka z Piekła"

🥾 0 passes 🧭 0 trips 📍 0 pins 📸 0 zdjęć
⚠️ Aktualne ostrzeżenia społeczności
expand ▾

⛰️ Elevation profile

Loading profile...
🎒 Practical info

POI in a 500m buffer around the route. Distance given from the starting point.

Loading...
📏
15.77
km
🟡
Średnia
difficulty
🟢
color trail
🚴
Rowerem
activity
🌍
PL
location
--°
now
Log in
Aplikacja
Log in to create a trip
People who have completed
0
Total km
0
km zgłoszonych
Trips on the trail
0
Active: 0
Active pins
0
🥾 Who walked this trail

No crossings reported. Be the first and save your activity.

🧭 Trips and trips on this trail

No trips based on this trail

🌲 Drzewostan i Przyroda Szlaku

Bór świeży (Bśw) i Bór chrobotkowy

Klasyczny nizinny bór iglasty z dywanem mchów, wrzosów i porostów na glebach piaszczystych.

📊 Procentowy skład gatunkowy drzewostanu:

🌲 Sosna zwyczajna (Pinus sylvestris) 74%
🌿 Brzoza brodawkowata (Betula pendula) 13%
🌳 Dąb szypułkowy (Quercus robur) 8%
🌱 Olsza czarna i Osika (Alnus / Populus) 5%

🌿 Flora runa leśnego i dzikie zioła:

🌱 Wrzos zwyczajny
Calluna vulgaris
Typowy dla borów sosnowych.
🌱 Borówka czarna
Vaccinium myrtillus
Obfite runo jagodowe.
🌱 Chrobotek reniferowy
Cladonia rangiferina
Srebrzysty porost leśny świadczący o czystym powietrzu.
🌱 Nawłoć pospolita
Solidago virgaurea
Miododajne ziele leśnych polan.

🍄 Występujące grzyby jadalne:

🍄 Podgrzybek brunatny 🍄 Maślak zwyczajny 🍄 Kurka (pieprznik) 🍄 Kania
Zarządca terenu leśnego
Obszar RDLP Zielona Góra (RDLP w Zielona Góra)
📞 +48 68 455 85 00 · ✉️ rdlp@zielonagora.lasy.gov.pl
🌐 Strona Lasów Państwowych

description route

Witajcie, miłośnicy dwóch kółek! Dziś zabiorę Was na trasę, która jest prawdziwą perełką dla poszukiwaczy przygód z nutką tajemnicy. Mowa o Szlaku „Bartka z Piekła” – liczącym 15,77 km szlaku rowerowym o średnim stopniu trudności, który wiedzie przez malownicze, choć nieco dzikie zakątki Polski. To propozycja dla tych, którzy nie boją się wyzwań i chcą odkryć historię skrytą wśród lasów i łąk. Przygotujcie się na podróż, która dostarczy Wam zarówno wrażeń fizycznych, jak i intelektualnych – bo nazwa szlaku nie wzięła się znikąd. Zapnijcie kaski, sprawdźcie hamulce i ruszamy w drogę!

Szlak rozpoczyna się w malowniczej wsi, której nazwa na stałe związana jest z legendą o Bartku – zbójniku, który według podań miał swoje kryjówki w okolicznych jaskiniach. Start trasy znajduje się przy starym, kamiennym krzyżu, który od wieków wyznacza granice dawnych dóbr. Pierwsze kilometry wiodą przez łagodnie pofałdowane pola, gdzie w oddali widać sylwetkę średniowiecznego zamku. To idealny moment, aby rozgrzać mięśnie i nacieszyć się widokiem. Nawierzchnia jest tu stabilna – utwardzony żwir i miejscami asfalt, co pozwala na płynną jazdę. Po około 3 km wjeżdżamy w las, a charakter trasy diametralnie się zmienia.

Wkraczając w głąb boru, czujemy, jak temperatura spada, a powietrze wypełnia zapach wilgotnego mchu i żywicy. To właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa przygoda. Szlak wiedzie wąskimi, leśnymi duktami, które miejscami są poprzecinane korzeniami i kamieniami. Choć przewyższenie wynosi 0 m, nie dajcie się zwieść – trasa jest średnio trudna ze względu na zmienną nawierzchnię i konieczność manewrowania między przeszkodami. To wymaga dobrej kondycji i umiejętności technicznych. Polecam jazdę na rowerze górskim (MTB) z amortyzacją – na szosówce będzie tu ciężko. Pamiętajcie o kasku i rękawiczkach!

Charakterystycznym punktem na trasie jest Jaskinia Bartka – naturalna grota, która według legendy służyła zbójnikowi za schronienie. Wejście jest niskie i wąskie, ale jeśli zdecydujecie się zejść z rowerów i wejść do środka (koniecznie z latarką!), zobaczycie ślady dawnych ognisk i wyryte na ścianach symbole. To miejsce ma w sobie niesamowitą energię. Wokół jaskini rosną stare dęby, a wśród nich można spotkać rzadkie gatunki porostów. To idealny punkt na krótki odpoczynek i zrobienie zdjęć. Uważajcie jednak na śliskie kamienie przy wejściu!

Kolejne kilometry to prawdziwa uczta dla miłośników przyrody. Szlak biegnie wzdłuż strumienia, który wiosną i po deszczach zamienia się w rwący potok. Po drodze mijamy kilka drewnianych mostków, które dodają uroku trasie. To tutaj można usłyszeć dzięcioły, a jeśli macie szczęście – zobaczyć sarnę lub dzika. Roślinność jest bujna: paprocie, jeżyny, a latem maliny, które kuszą słodkim smakiem. Pamiętajcie jednak, aby nie zbaczać z wyznaczonego szlaku – teren jest objęty ochroną jako obszar Natura 2000, a niektóre gatunki roślin są pod ścisłą ochroną.

Około 10. kilometra trasa wyprowadza nas na polanę, z której roztacza się widok na okoliczne wzgórza. To miejsce nazywane jest „Widokiem Bartka” i jest jednym z najpiękniejszych punktów na całej trasie. Stąd widać wieże kościołów w oddali oraz pasma leśne ciągnące się po horyzont. To doskonałe miejsce na dłuższy postój – rozłóżcie koc, zjedzcie prowiant i napijcie się wody. Uwaga: wiatr bywa tu silny, więc zabezpieczcie luźne przedmioty. To także świetny punkt do zrobienia panoramicznych zdjęć – szczególnie o wschodzie lub zachodzie słońca.

Ostatnie 5 km to powrót do punktu startowego, ale nie myślcie, że będzie nudno! Trasa wiedzie teraz przez łąki pełne kwitnących latem chabrów i maków. To łatwiejszy odcinek, pozwalający na szybszą jazdę i podziwianie krajobrazów. Mijamy stare, kamienne mury i kapliczkę z XIX wieku, która według miejscowych ma chronić podróżnych. To dobry moment, aby zwolnić i wsłuchać się w ciszę przerywaną tylko śpiewem ptaków i szumem wiatru. Końcówka trasy to już czysta przyjemność – płaski, utwardzony szlak prowadzi prosto do wsi.

Podsumowując, Szlak „Bartka z Piekła” to trasa, która łączy w sobie elementy przygody, historii i kontaktu z naturą. Mimo braku przewyższeń, wymaga od rowerzysty dobrej techniki i koncentracji. Polecam ją zarówno doświadczonym cyklistom, jak i ambitnym amatorom, którzy chcą sprawdzić swoje umiejętności. Pamiętajcie o zabraniu zapasu wody, jedzenia, mapy (lub naładowanego telefonu z GPS) oraz latarki, jeśli planujecie zwiedzić jaskinię. Szlak jest oznakowany niebieskimi znakami, ale w kilku miejscach może być słabo widoczny – warto więc mieć aplikację z offline’ową mapą. Życzę Wam udanej wyprawy i niezapomnianych wrażeń – do zobaczenia na szlaku!

← Return to the route library