POI w buforze 500m wokół trasy. Odległość podana od punktu startowego.
🥾 Kto przeszedł ten szlak
Brak zgłoszonych przejść. Bądź pierwszy i zapisz aktywność.
🧭 Wycieczki i tripy na tym szlaku
Brak tripów opartych o ten szlak.
🌲 Drzewostan i Przyroda Szlaku
Bór mieszany świeży (BMśw) i Buczyna naskalnaCechuje się urozmaiconym drzewostanem sosnowo-dębowym z bogatym podszytem na glebach wapienno-piaszczystych jury.
📊 Procentowy skład gatunkowy drzewostanu:
🌿 Flora runa leśnego i dzikie zioła:
🍄 Występujące grzyby jadalne:
Opis trasy
Szlak spacerowy „Kolonia Górnicza Murcki” to niezwykła podróż w czasie, która przenosi nas w industrialną historię Górnego Śląska. Trasa o długości 2,57 km, prowadząca z minimalnym przewyższeniem, jest idealna dla rodzin z dziećmi, seniorów oraz wszystkich miłośników spacerów, którzy chcą połączyć relaks z edukacją. Stopień trudności określam jako średni – choć teren jest płaski, to uwaga wymagana jest na nierównych, brukowanych odcinkach oraz przy przejściach przez dawne kolejowe torowiska. Szlak rozpoczyna się przy głównej bramie dawnej kopalni „Murcki” w Katowicach, skąd wiedzie przez serce XIX-wiecznej kolonii robotniczej, ukazując unikalną architekturę ceglanych familoków i budynków przemysłowych. To miejsce, gdzie historia górnictwa spotyka się z dziką przyrodą, a każdy krok opowiada historię ciężkiej pracy pokoleń.
Pierwszy odcinek trasy wiedzie wzdłuż ulicy Górniczej, gdzie po obu stronach stoją odrestaurowane domy robotnicze z charakterystycznymi, wysokimi dachami i zdobionymi szczytami. To właśnie te budynki stanowią trzon Kolonii Górniczej Murcki, założonej w połowie XIX wieku przez księcia pszczyńskiego. Spacerując, warto zwrócić uwagę na detale architektoniczne – ceglane łuki nad oknami, żeliwne kraty w okiennicach oraz zachowane oryginalne drzwi wejściowe. W niektórych miejscach widać ślady dawnych warsztatów i kuźni, które służyły górnikom. Przyroda wkrada się tu w każdą szczelinę – mchy porastają mury, a bluszcz oplata stare latarnie, tworząc malownicze, wręcz romantyczne scenerie. To idealne miejsce na pierwsze zdjęcia i chwilę zadumy nad losami dawnych mieszkańców.
W miarę zagłębiania się w kolonię, szlak prowadzi przez mały, zaniedbany park, który niegdyś był ogrodem rekreacyjnym dla górników. Dziś rosną tu stare lipy i dęby, a wśród nich ukryte są pozostałości po altanie i fontannie. To punkt, gdzie warto zatrzymać się na krótki odpoczynek na ławce. Z parku rozchodzą się wąskie, brukowane ścieżki, które prowadzą do kolejnych zabudowań – dawnych magazynów, stajni i kotłowni. W niektórych budynkach zachowały się oryginalne, żeliwne piece i piece do wypału cegieł. Spacerowiczów może zaskoczyć cisza przerywana jedynie śpiewem ptaków – to dowód na to, jak natura odzyskuje tereny poprzemysłowe. Warto zabrać lornetkę, by obserwować jerzyki i sójki gniazdujące w szczelinach murów.
Kolejnym charakterystycznym punktem jest dawna cechownia – budynek, w którym górnicy odbierali lampy i narzędzia przed zjazdem pod ziemię. Dziś jest to opuszczona ruina, ale jej monumentalna fasada z czerwonej cegły i ogromne, łukowe okna robią ogromne wrażenie. Tuż obok znajduje się stary szyb wentylacyjny, z którego wydobywa się chłodne powietrze – pamiątka po podziemnych korytarzach. Szlak w tym miejscu skręca w lewo, w kierunku lasu, który otacza kolonię od południa. Przejście przez bramę z kutego żelaza symbolicznie oddziela świat przemysłowy od dzikiej przyrody. To tutaj można poczuć prawdziwy kontrast między surową architekturą a bujną zielenią paproci i jeżyn.
Odcinek leśny to prawdziwa uczta dla zmysłów. Szlak wiedzie wzdłuż strumienia, którego wody niegdyś napędzały maszyny kopalniane. Dziś płynie leniwie, tworząc małe kaskady i rozlewiska. Wzdłuż brzegów rosną olchy, wierzby i krzewy dzikiego bzu, a wiosną i latem można tu spotkać kaczki krzyżówki oraz czaple siwe. Trasa jest tu nieco bardziej wilgotna, więc zalecam obuwie z dobrą podeszwą. Po około 500 metrach las się przerzedza, a przed oczami ukazuje się polana z pozostałościami po dawnym placu składowym – leżą tu zardzewiałe szyny, fragmenty wagonów i betonowe fundamenty. To miejsce często odwiedzane przez fotografów i poszukiwaczy industrialnych kadrów, ale wymaga ostrożności – niektóre elementy mogą być niestabilne.
Z polany szlak wraca w stronę zabudowań, prowadząc przez mostek nad dawną bocznicą kolejową. To jeden z najbardziej fotogenicznych punktów na trasie – z mostu rozpościera się widok na ciągnące się wzdłuż torów stare drzewa i ceglane wiadukty. Po drugiej stronie mostu znajduje się mały cmentarz górniczy z XIX wieku, który jest integralną częścią kolonii. Spoczywają tu całe rodziny – ojcowie, matki i dzieci, często ofiary wypadków w kopalni. Nagrobki z piaskowca, porośnięte mchem, opowiadają historie o trudnym życiu w cieniu szybu. To miejsce zadumy, ale też hołdu dla tych, którzy budowali przemysłową potęgę regionu. Warto zachować ciszę i szacunek.
Ostatni etap szlaku to powrót do punktu startowego, ale inną drogą – przez główną aleję kolonii, obsadzoną starymi kasztanowcami. Aleja ta była niegdyś miejscem spacerów i spotkań towarzyskich górników. Dziś wzdłuż niej stoją ławki i tablice informacyjne opisujące historię poszczególnych budynków. W jednym z domów mieści się mała izba pamięci, którą można zwiedzić po wcześniejszym umówieniu (kontakt w lokalnym centrum kultury). Ekspozycja zawiera stare zdjęcia, narzędzia górnicze i mundury. To doskonałe uzupełnienie spaceru, które pozwala lepiej zrozumieć kontekst miejsca. Szlak kończy się przy bramie wejściowej, skąd roztacza się widok na nowoczesne osiedla Katowic – kontrast między przeszłością a teraźniejszością jest tu wręcz namacalny.
Podsumowując, szlak spacerowy „Kolonia Górnicza Murcki” to nie tylko przyjemny spacer, ale przede wszystkim lekcja historii i obcowanie z unikalnym dziedzictwem poprzemysłowym. Dla rodzin z dziećmi to świetna okazja do opowiedzenia o pracy górników, dla miłośników architektury – prawdziwa perełka, a dla fotografów – niekończące się źródło inspiracji. Porady praktyczne: zabierz wodę i przekąski, bo w okolicy nie ma sklepów; załóż wygodne buty z bieżnikiem; w sezonie letnim używaj repelentu na komary; szlak jest dostępny o każdej porze roku, ale jesienią i zimą bywa ślisko; nie zostawiaj śmieci – dbaj o to wyjątkowe miejsce. Polecam również połączyć spacer z wizytą w pobliskim Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, aby pogłębić wiedzę. To szlak, który na długo pozostaje w pamięci i sercu – prawdziwa perła Górnego Śląska.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!