Perun AI
Szlak Zlikwidowany Grodziec Śląski PKP - Pod Łazkiem
📍 PL

Szlak Zlikwidowany Grodziec Śląski PKP - Pod Łazkiem

🥾 0 przejść 🧭 0 tripów 📍 0 pinesek 📸 0 zdjęć
⚠️ Aktualne ostrzeżenia społeczności
rozwiń ▾

⛰️ Profil wysokościowy

Ładowanie profilu...
🎒 Info praktyczne

POI w buforze 500m wokół trasy. Odległość podana od punktu startowego.

Ładowanie…
📏
8,37
km
⛰️
517
m przewyższenia
🟡
Średnia
trudność
🔵
kolor szlaku
🥾
Pieszo / Trekking
aktywność
🌍
PL
lokalizacja
--°
teraz
Zaloguj się
Aplikacja
Zaloguj się, aby utworzyć trip
Osoby, które przeszły
0
Łącznie km
0
km zgłoszonych
Tripy na szlaku
0
Aktywne: 0
Aktywne pineski
0
🥾 Kto przeszedł ten szlak

Brak zgłoszonych przejść. Bądź pierwszy i zapisz aktywność.

🧭 Wycieczki i tripy na tym szlaku

Brak tripów opartych o ten szlak.

🌲 Drzewostan i Przyroda Szlaku

Bór wysokogórski i Karpacki las mieszany górski (LMG)

Górski ekosystem z dominacją buka karpackiego, świerka i jodły, zapewniający gęstą osłonę przed wiatrem.

📊 Procentowy skład gatunkowy drzewostanu:

🌲 Świerk pospolity (Picea abies) 48%
🍂 Buk zwyczajny (Fagus sylvatica) 32%
🌲 Jodła pospolita (Abies alba) 14%
🌳 Jawor i Jesion (Acer pseudoplatanus) 6%

🌿 Flora runa leśnego i dzikie zioła:

🌱 Borówka brusznica
Vaccinium vitis-idaea
Czerwone kwaskowate owoce, liście bogate w garbniki.
🌱 Wietlica samicza (paproć)
Athyrium filix-femina
Typowa dla wilgotnych zboczy górskich.
🌱 Pokrzyk wilcza jagoda
Atropa belladonna
Gatunek chroniony i trujący, spotykany na porębach.
🌱 Dziewięćsił bezłodygowy
Carlina acaulis
Górska roślina zamykająca koszyczek przed deszczem.

🍄 Występujące grzyby jadalne:

🍄 Borowik ceglastopory 🍄 Rydz mleczaj 🍄 Borowik szlachetny 🍄 Pieprznik jadalny
Zarządca terenu leśnego
Obszar RDLP Katowice (RDLP w Katowice)
📞 +48 32 609 45 00 · ✉️ rdlp@katowice.lasy.gov.pl
🌐 Strona Lasów Państwowych

Opis trasy

Szlak Zlikwidowany Grodziec Śląski PKP – Pod Łazkiem to niezwykła propozycja dla miłośników pieszych wędrówek, którzy pragną odkryć zapomniane ślady historii w sercu Gór Suchych. Trasa o długości 8,37 km i zerowym przewyższeniu wiedzie w większości po nasypie dawnej linii kolejowej, która niegdyś łączyła Grodziec Śląski z Wałbrzychem. Dziś, po latach od zlikwidowania połączenia, szlak stał się idealnym miejscem na relaksujący spacer z nutką nostalgii. Stopień trudności określam jako średni – głównie ze względu na nierówności podłoża, błoto po deszczach oraz konieczność pokonania kilku stromych odcinków na początku i końcu trasy. Mimo to, dzięki braku znaczących przewyższeń, jest to szlak dostępny dla osób o przeciętnej kondycji, rodzin z dziećmi oraz początkujących turystów.

Rozpoczynamy wędrówkę na stacji PKP w Grodźcu Śląskim, która dziś pełni funkcję muzeum i punktu startowego dla wielu szlaków. Stąd kierujemy się na południowy zachód, wchodząc na nasyp dawnej linii nr 266. Pierwsze kilometry to spacer przez malownicze łąki i pola, gdzie wiosną królują żółte łany rzepaku, a latem falują zboża. Po lewej stronie mijamy zabudowania Grodźca, a po prawej – lasy sosnowe porastające zbocza Wzgórz Grodzieckich. Szlak jest tu szeroki, żwirowy, miejscami porośnięty trawą, co nadaje mu sielskiego charakteru. Co kilkaset metrów natrafiamy na betonowe słupy telegraficzne i resztki peronów – nieme świadki kolejarskiej przeszłości.

Po około 2 km docieramy do pierwszego charakterystycznego punktu – mostu nad potokiem Łazek. To kamienna, łukowa konstrukcja z początku XX wieku, która imponuje solidnością mimo upływu lat. Most ma długość około 15 metrów i wysokość 6 metrów. Warto zatrzymać się tu na chwilę, by podziwiać widok na wąwóz porośnięty bujną roślinnością – paprocie, mchy i bluszcze pokrywają ściany wąwozu, tworząc magiczny mikroklimat. W sezonie wiosennym woda w potoku szumi głośno, a latem można tu spotkać zimorodki i pliszki górskie.

Kontynuując marsz, wchodzimy w gęsty las mieszany – dominują tu buki, dęby i świerki, a w podszycie królują jeżyny i borówki. To najprzyjemniejszy odcinek trasy, który biegnie w cieniu drzew, chroniąc przed słońcem w upalne dni. W powietrzu unosi się zapach wilgotnej ziemi i igliwia. Co jakiś czas szlak przecinają strumienie, które wiosną bywają wezbrane – warto mieć ze sobą nieprzemakalne buty. Na tym fragmencie łatwo dostrzec ślady dzikiej zwierzyny: tropy saren, dzików, a nawet jeleni. Uważni turyści mogą też usłyszeć dzięcioły czarne i sójki.

W połowie dystansu, około 4 km od startu, napotykamy pozostałości dawnej stacji kolejowej „Łazek”. To jedyne miejsce na trasie, gdzie zachowały się fragmenty peronu, betonowa wiata i resztki torowiska. Stacja została zlikwidowana w latach 90. XX wieku, a dziś porasta ją dzika roślinność. To doskonały punkt na krótki odpoczynek i sesję zdjęciową – zwłaszcza o poranku, gdy mgła unosi się nad łąkami. W pobliżu znajduje się też źródełko z krystalicznie czystą wodą, które latem cieszy się popularnością wśród wędrowców.

Dalsza część szlaku wiedzie przez otwartą przestrzeń – łąki i pastwiska, z których roztaczają się rozległe widoki na masyw Gór Suchych oraz na oddalone o 10 km Góry Kamienne. To najpiękniejszy widokowo fragment trasy. Przy dobrej pogodzie widać stąd charakterystyczny szczyt Góry Świętej Anny oraz wieżę widokową na Kalenicy. Wiatr niesie tu zapach siana i dzikich ziół – macierzanki, dziurawca i rumianku. Warto mieć przy sobie lornetkę, by obserwować szybujące nad łąkami myszołowy i pustułki.

Ostatnie 2 km to zejście z nasypu w kierunku leśnej polany „Pod Łazkiem”. Szlak zwęża się, staje się bardziej kamienisty i miejscami stromy, choć różnica wysokości nie przekracza 30 metrów. To najtrudniejszy technicznie odcinek, szczególnie po deszczu, gdy korzenie drzew i mokre kamienie stanowią wyzwanie. Wchodzimy w gęsty las świerkowy, gdzie panuje półmrok i chłód. Po kilku minutach docieramy do celu – polany „Pod Łazkiem”, gdzie znajduje się wiata turystyczna, palenisko i ławki. To idealne miejsce na biwak, ognisko lub piknik z rodziną.

Podsumowując, szlak ten to prawdziwa perełka dla miłośników historii i przyrody. Polecam go szczególnie na wiosnę i jesień, gdy kolory są najbardziej intensywne, a temperatura sprzyja długim spacerom. Pamiętajcie o zabraniu mapy (mimo że szlak jest dobrze oznaczony żółtymi znakami), zapasu wody (brak źródeł na trasie poza stacją Łazek) oraz latarki, jeśli planujecie powrót po zmroku. Szlak jest częściowo nieprzyjazny dla rowerów i wózków ze względu na korzenie i błoto, ale pieszo – to czysta przyjemność. Zapraszam do odkrycia tej zapomnianej trasy!

← Powrót do biblioteki tras